Choroby autoimmunologiczne a medyczna marihuana | Green Help
W związku z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia informujemy, że od 7 listopada wizyty będą odbywały się w naszych dwóch placówkach stacjonarnych.
Skip to main content

Kiedy słyszysz „choroba autoimmunologiczna”, myślisz pewnie od razu o konkretnej diagnozie, swojej albo kogoś bliskiego. Stwardnienie rozsiane, choroba Leśniowskiego-Crohna i łuszczyca wyglądają na pierwszy rzut oka zupełnie inaczej. Atakują różne narządy, dają różne objawy, mają różny przebieg. Łączy je jednak coś, co dzieje się głębiej, na poziomie układu odpornościowego, i to właśnie tam coraz częściej szuka się punktu zaczepienia dla terapii kannabinoidami. Ten tekst tłumaczy ten wspólny mechanizm, a po szczegóły dotyczące konkretnej choroby odsyła do osobnych, dedykowanych wpisów na naszym blogu.

Jak układ odpornościowy wpływa na choroby autoimmunologiczne i gdzie w tym miejscu jest układ endokannabinoidowy

W chorobach autoimmunologicznych układ odpornościowy myli własne tkanki organizmu z zagrożeniem i zaczyna je atakować tak, jakby to były bakterie albo wirus. W zdrowym organizmie ten sam system rozpoznaje intruza, reaguje stanem zapalnym, usuwa problem i się wycisza. Przy autoimmunizacji ten mechanizm się zapętla. Stan zapalny nie gaśnie, tylko trwa, czasem miesiącami albo latami, uszkadzając tkanki, które miał chronić.

To, gdzie dokładnie dochodzi do tego ataku, decyduje o obrazie choroby. W stwardnieniu rozsianym celem są osłonki mielinowe otaczające włókna nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. W chorobie Leśniowskiego-Crohna atak dotyczy ściany przewodu pokarmowego. W łuszczycy układ odpornościowy przyspiesza podziały komórek skóry do tempa, którego organizm nie jest w stanie kontrolować. Różne narządy, ten sam mechanizm bazowy: przewlekła, źle wygaszana reakcja immunologiczna.

Właśnie tutaj wchodzi układ endokannabinoidowy. To sieć receptorów (głównie CB1 i CB2) oraz produkowanych przez organizm związków, które regulują między innymi apetyt, sen, odczuwanie bólu i, co istotne w tym kontekście, aktywność układu odpornościowego. Receptory CB2 występują w dużym zagęszczeniu właśnie na komórkach odpornościowych. Badania nad kannabinoidami roślinnymi, głównie THC, sprawdzają, czy oddziałując na te receptory można złagodzić nadmierną reakcję zapalną, nie wyłączając przy tym całego układu odpornościowego. To wciąż obszar aktywnych badań, a nie ustalona, jednoznaczna wiedza kliniczna, dlatego warto traktować go jako potencjalny kierunek terapii wspomagającej, a nie gotowe rozwiązanie.

Stwardnienie rozsiane, choroba Leśniowskiego-Crohna i łuszczyca: co je łączy w kontekście terapii kannabinoidami

Wszystkie trzy choroby, mimo że dotyczą zupełnie różnych układów, mają wspólny mianownik: przewlekły, źle kontrolowany stan zapalny napędzany przez własny układ odpornościowy pacjenta. To dlatego pojawiają się w terapii kannabinoidami w podobnym kontekście, choć konkretne wskazania i sposób prowadzenia terapii są dla każdej z nich inne.

Przy stwardnieniu rozsianym uszkodzenie osłonek mielinowych zaburza przewodzenie impulsów nerwowych, co przekłada się na spastyczność, ból neuropatyczny czy problemy z chodem. Szerzej o tym, jak wygląda terapia kannabinoidami w tej konkretnej chorobie, przeczytasz we wpisie o medycznej marihuanie w stwardnieniu rozsianym.

W chorobie Leśniowskiego-Crohna stan zapalny obejmuje ścianę jelita, co daje bóle brzucha, biegunki i epizody zaostrzeń przeplatane remisjami. O tym, jak terapia kannabinoidami wpisuje się w leczenie tej konkretnej choroby, przeczytasz w osobnym wpisie o chorobie Leśniowskiego-Crohna i zapaleniu jelit.

Łuszczyca z kolei objawia się na skórze, ale mechanizm jest analogiczny: układ odpornościowy nakręca stan zapalny, który przyspiesza odnowę naskórka ponad miarę. Perspektywy terapeutyczne dla tej jednostki chorobowej opisaliśmy dokładniej we wpisie o medycznej marihuanie w terapii łuszczycy.

Zanim przejdziesz do lektury dedykowanego tekstu o swojej chorobie, warto zapamiętać jedno: podobny mechanizm bazowy nie oznacza identycznej terapii. Dawkowanie, forma podania i cel leczenia różnią się w zależności od tego, czy mówimy o bólu neuropatycznym, stanie zapalnym jelita czy zmianach skórnych.

Dla kogo terapia kannabinoidami przy chorobie autoimmunologicznej może być warta rozważenia

Terapia kannabinoidami bywa rozważana najczęściej wtedy, gdy standardowe leczenie nie daje wystarczającej kontroli objawów albo gdy pacjent zmaga się ze skutkami ubocznymi dotychczasowej farmakoterapii. Mowa tu głównie o przewlekłym bólu, zaburzeniach snu towarzyszących chorobie podstawowej oraz stanach, w których dotychczasowe leki przeciwzapalne przestały wystarczająco działać.

To jednak nie jest terapia pierwszego wyboru ani zamiennik leczenia zleconego przez specjalistę prowadzącego daną chorobę. Reumatolog, neurolog, gastroenterolog czy dermatolog nadal odpowiadają za podstawowy plan leczenia. Medyczna marihuana rozważana jest zwykle jako element wspomagający, dobierany indywidualnie, po ocenie stanu pacjenta, historii choroby i przyjmowanych już leków, między innymi ze względu na możliwe interakcje. Decyzję o kwalifikacji zawsze podejmuje lekarz, nigdy pacjent samodzielnie na podstawie tego, co przeczytał w internecie.

Jeśli zastanawiasz się, czy Twoja sytuacja kwalifikuje się do rozmowy o takiej terapii, dobrym pierwszym krokiem jest zapoznanie się z zasadami kwalifikacji do terapii medyczną marihuaną i skonsultowanie tego z lekarzem specjalizującym się w tym obszarze.

Najczęstsze pytania

Czy medyczna marihuana leczy choroby autoimmunologiczne?

Nie ma dowodów na to, że leczy przyczynę choroby autoimmunologicznej. Kannabinoidy bada się jako sposób na łagodzenie objawów, takich jak ból, stan zapalny czy zaburzenia snu, a nie jako lek usuwający samą przyczynę nieprawidłowej reakcji układu odpornościowego.

Czy kannabinoidy działają tak samo przy stwardnieniu rozsianym, chorobie Crohna i łuszczycy?

Nie. Mechanizm bazowy, czyli udział przewlekłego stanu zapalnego i rola układu endokannabinoidowego w jego regulacji, jest podobny. Ale przebieg każdej z tych chorób, nasilenie objawów i cele terapeutyczne są inne, dlatego podejście do leczenia zawsze ustala się indywidualnie.

Od czego zacząć, jeśli podejrzewam, że taka terapia mogłaby mi pomóc?

Najlepiej zacząć od rozmowy z lekarzem prowadzącym Twoją chorobę podstawową, a następnie od konsultacji ze specjalistą zajmującym się terapią medyczną marihuaną, który oceni, czy Twoja sytuacja się do niej kwalifikuje. Możesz od razu umówić taką wizytę i zapytać o wszystkie wątpliwości na miejscu, zamiast szukać odpowiedzi metodą prób i błędów.